Wszystkie »

  • Wpisów:59
  • Średnio co: 53 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 14:36
  • Licznik odwiedzin:26 815 / 3185 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Nawet jeśli nie możesz usłyszeć mojego głos. Zawsze jestem przy Tobie kochana.
  • awatar peaceandlovee: faaajny blog ;D wpadaj do mnie ;)
  • awatar Anett .♥: polubisz? :D odwdzięczę się komentarzami, polubieniami lub obserwacją, co wolisz :) tylko napisz mi na privie lub w komentarzu u mnie na blogu, że polubiłaś. http://nietuzinkowo.pinger.pl/m/15600700/czternaste-zgloszenie-do-konkursu-fotograficznego
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zawsze kiedy wstawała z podłogi, pocierając załzawione oczy, wtedy pojawiał się on. Znów ja popychał, by nie mogła o nim zapomnieć. Robił to z uśmiechem rozrabiaki, który tak bardzo kochała...
 

 
Przychodzi dzień, kiedy budzisz się rano i wiesz, że on już nie czeka.
  • awatar CupsGirls: moze to nawet i dobrze zawsze mozna spotkać kogoś nowego lepszego :D świetne zdjęcie :D!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ejj . Jest Lepiej xd . Normalnie jestem z Siebie dumna xd .! Haha .!
Żaall z NIegoo ! Tak dokładnie xd . ! Co raz lepsze podejście xd.
 

 
zaciągam się papierosowym dymem niemal czując jak rozsadza me płuca, zabawne. Ciebie nie wdychałam, a mimo to, rozsadziłeś mi serce
  • awatar Gość: Zapraszam na tą stronę, są tam różnego rodzaju wierszyki. Na razie jest ich nie wiele, bo dopiero zaczynam.:) http://iloveyouverymuch.blog.onet.pl/ pozdrawiam. M.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pamiętam dzień,w którym pierwszy raz do mnie napisałeś.Byłam zaskoczona,ale i szczęśliwa.Nie mogłam uwierzyć,że ktoś taki jak Ty mógłby zainteresować się moją osobą.Ale tak było..Pamiętam naszą pierwszą rozmowę,spotkanie..w końcu nasz pierwszy pocałunek..Pamiętam wszystko choć od naszego ostatniego spotkania minął prawie miesiąc , miesiąc , który odmienił moje życie,który przewrócił je o 180 stopni,który rozpieprzył wszystko co było tak poukładane..Dziś to ja spędzam samotne wieczory, to ja płacze w poduszkę i śpie z pluszakiem nazwanym Twoim imieniem.. zrobiłabym wszystko by móc choć na chwilę utonąć w Twoich ramionach i zatopić swoje usta w Twoich wargach...Nawet nie wiesz jak mi cholernie Ciebie brakuje.
 

 
: i kolejny sen z serii o Tobie po którym budzac sie mysle ze ja bez Ciebie nie mam po co zyc.
 

 
: Kiedy żegnaliśmy się ostatnim razem byłam w tobie zakochana, kochałam twoje poczucie humoru, kochałam twój uśmiech, kochałam jak na mnie patrzysz mimo tego, że te spojrzenia tak bardzo mnie zawstydzały, kochałam jak mnie przytulasz...tak, wtedy cię kochałam. wtedy czułam że jeszcze tyle kolorowych dni przed NAMI....
 

 
: mimo wszystko, dziękuje że mogłam to przeżyć.
 

 
Chcę żeby wróciło ' KIEDYŚ '
 

 
On? Po prostu uczynił mnie piękniejszą. I wiesz, że nie chodzi mi o wygląd. Inni, którzy zabiegali o moje względy chcieli od razu odkryć wszystkie karty. Poukładać wszystkie puzzle. On tego nie robi. Zadaje pytania, których nikt inny nigdy mi nie zadał. Jego w istocie interesuje to co myślę, mówię, robię, dokąd idę. Kiedy płaczę nie próbuje mnie rozśmieszyć. Po prostu jest. Tak samo, gdy jestem smutna. Przytula mnie mocno do siebie i wpatruję się we mnie tymi swoimi błekitnymi oczami. Pokochałam Jego obecność. Stał się częścią tego mojego chaosu w którym żyję. Sensem mojego życia jest właśnie On. Objęcia Jego są azylem. Pocałunki największą rozkoszą, a każde słowo wypowiedziane z Jego ust brzmi jak muzyka, taką którą chciałoby się słuchać bez przerwy. Z Nim piękna jest nawet cisza. Jego dotyk to eksplozja moich wszystkich zmysłów. Jego spojrzenie jest światłem dla mego serca. Moja miłość do Niego jest najpiękniejsza, najgorętsza, najmocniejsza, najszczersza.
 

 
Muszę się ogarnąć. Poukładać ten chwilowy burdel uczuć...
 

 
: Codziennie robię makijaż, układam włosy, przybieram swój najpiękniejszy uśmiech, staram się wyglądać idealnie. Czemu ? Ponieważ próbuję przekonać świat i samą siebie, że bez Ciebie też jestem szczęśliwa.
 

 
“Zastanawiam się nad tym wszystkim i jak zwykle wraca do mnie wspomnienie wspólnie spędzonego czasu. Cofam się pamięcią do chwili, kiedy się to zaczęło, ponieważ wspomnienia to jedyne, co mi pozostało.”
 

 
Dbała, aby nie nosić czerni. Ani na sobie, ani pod oczami. Nieustannie skupiona. Do granic. Skoncentrowana, aby nie pokazać bólu. Śmiała się tylko twarzą. Powtarzała śmiech po innych. Było to widać, czasami się spóźniała
 

 
- Przykro mi - powiedział grubym głosem.
- Mnie też jest przykro.
- Nie chce Cie stracić - dodał , biorąc ją za rękę.
Jego głos zniżył się niemal do szeptu.
Widząc jego żałosną minę , wzięła go za rękę i ścisnęła , a potem niechętnie puściła. Znowu poczuła , że stają jej w oczach łzy , i starała się je powstrzymać.
- Ale nie chcesz mnie również zatrzymać, prawda?
Na to nie znalazł odpowiedzi ..
 

 
Ale bądź przy mnie gdy będzie naprawdę źle. Gdy wszystko będzie się sypało. Gdy będziemy się nawzajem nienawidzić. Wtedy najmocniej będę Cię potrzebowała.
 

 
*Twój uśmiech smakuje, jak truskawkowa mamba. Mogę się poczęstować? : )
 

 
Miałam Go tylko polubić, a zakochałam się do granic własnych możliwości.Nawet nie wiedziałam, że tak potrafię...
 

 
-Dlaczego nie śpisz?
-A ty?
-Zaraz się położę. Muszę pomyśleć.
-A o czym?
-O wszystkim, o Tobie...
-A o czym, o mnie?
-O tym że było mi bardzo miło jak do mnie przyszłaś i że będzie mi bardzo smutno jak odejdziesz.
-To nie pozwól mi odejść...
 

 
- nie płacz !
` - jak mam nie płakać , skoro on mnie rani ?!
` - sama siebie ranisz ! Jak można kochać , kogoś kto się tobą bawi ..
 

 
Czy można kochać i nienawidzić tę samą osobę? Można. Ale szybko gubisz się między 'wynoś się w cholerę' , a ' błagam, wróć.'
 

 
Nienawidzę cie za wszystko ! Za to że dałeś mi tą cholerną nadzieje z której i tak nic nie wyszło ! Za nieprzespane noce i litry połykanych łez ! Nienawidzę cie za wiele rzeczy a przede wszystkim za to że mimo tego jak doskonale cie znam wciąż cie kocham czując się z tym żałośnie .
 

 
: jeśli go nadal kochasz to wacz o niego !
- walczyłam...
- i co ? poddałaś się ?
- nie, przegrałam...
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Nie chciałabym żeby moje zeszyty trafiły w twoje ręce . Za dużo tam twojego imienia i serduszek wokół .
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
“chciałabym tylko spojrzeć Ci kiedyś w oczy, bez tego okropnego bólu w sercu, i powiedzieć jak bardzo Cię kocham. opowiedzieć o każdej nocy przepłakanej przez Ciebie i o każdym dniu, który nie miał sensu, bo nie było Cię w nim..”
 

 
Pójdziemy na spacer. Będziemy tak chodzić i chodzić. W końcu złapiesz mnie za rękę. Przyciągniesz mnie do siebie, spojrzysz głęboko w oczy, przytulisz. A na koniec? Na koniec powiesz mi jak mocno mnie kochasz. Zgoda? ;>
 

 
kiedyś upije się tak, że przyjdę do Ciebie i przy kolegach wykrzyczę Ci wszystkie twoje błędy, to jak namieszałeś w moim życiu, że tak bardzo Cię nienawidzę, że mam ochotę zabić i siebie, i Ciebie.
a na końcu podejdę i szepnę, że Cię kocham.
 

 
A jeśli chodzi o zniszczenie mnie, z radością zobaczę jak próbujesz.
 

 
To jest tak, jakby cały świat się zatrzymał.
Nie pocieszy Cię przyjaciółka, smak czekolady, nowy chłopak, ani żadne z tych przyziemnych spraw, które sprawiają, że pojawia się uśmiech.
Radość może sprawić tylko ten wzrok, te oczy, które sprawiają, że Twoje serce zaczyna drżeć. Te usta, które sprawiają, że w Twoim brzuchu pojawia się stado motyli. Jego tembr głosu i ciepło skóry - tylko to jest w stanie Cię uszczęśliwić.
 

 
Ciągle wracały wspomnienia, niespełnione marzenia i nadzieja, że kiedyś wróci. '
 

 

- Dlaczego o niego nie walczysz, widzę jak na niego patrzysz, odprowadzasz go wzrokiem, myślami ciągle jesteś przy nim, dlaczego?
- Dlatego, że nie potrafię tyle razy chciałam stanąć przed nim i wykrzyczeć jak mi na nim zależy, tyle razy... Chciałam, ale nie mam odwagi, brak mi pewności siebie, no i te dziewczyny, słyszę tylko jaki on cudowny ble, ble, jak bardzo źle mi się w tedy na duszy robi.